1 grudnia, gdy Stryków pokrył się delikatną kołderką śniegu, siódmoklasiści wstali wcześniej niż zwykle. Ten jeszcze pokryty ciemnością poranek osładzała im myśl o całym dniu, innym niż każdy piątek: bez lekcji, bez zajęć dodatkowych, bez obowiązków domowych.
O 7.30. po bardzo zdyscyplinowanej zbiórce nastąpił wyjazd do Warszawy.
Droga upłynęła szybko i radośnie. Pierwszy punkt programu to zwiedzanie starówki, pięknie i świątecznie ozdobionej, spacer był dość długi i prowadził ze strony królewskiej do części poza zamkiem. Był tez czas na zakup pamiątek.
Drugim punktem programu była lekcja wychowania fizycznego, czyli pod okiem instruktora i po solidnym przeszkoleniu, można była dwie godziny skakać na trampolinach, pokonywać trasę parku linowego, zagrać w kosza.
Czas na ciepły posiłek oznaczał, że jest już popołudniu i nadszedł czas na lekcję fizyki i chemii w Centrum Nauki Kopernik. W swoim tempie, w doborowym towarzystwie, wybierając to, co kogo interesuje można było wykonać doświadczenia i odwiedzić różne stacje zadaniowe.
W drodze powrotnej doświadczyliśmy wielkomiejskich korków i bardzo dynamicznego ruchu w stolicy.
Droga powrotna, mimo że dłuższa, była bardzo wesoła: rozbrzmiewał śpiew, rozmowy i śmiech. Dobrze w ten sposób zacząć grudzień. Jest magia!